Posty

70- lecie Biblioteki w Piasecznie

Obraz
Dziś- 15 września, byłam z moją rodziną w Piasecznie na 70- leciu tamtejszej Biblioteki.  Po co? W sumie z perspektywy czasu sama nie wiem ;) Ci, którzy obserwują mnie na Facebooku wiedzą pewnie, że dostałam na tę uroczystość zaproszenie z powodu wygrania przeze mnie w zeszłym roku konkursu literackiego na legendę, organizowanego przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy Piaseczno.  Stwierdziłam, że może dobrze byłoby pojechać, szczególnie że w zeszłym roku, gdy ogłaszano wyniki konkursu i odczytywano treść mojej legendy, do Piaseczna nie dotarłam, a dziś dodatkowo rozdawano publikację zawierającą moje dzieło wraz z ilustracjami namalowanymi przez dzieci. Spakowaliśmy się wczoraj po południu i pod wieczór byliśmy w Piasecznie. Droga była burzliwa- wiecie, do Piaseczna mamy 3,5 godziny drogi, z dziećmi 5,5. Wszyscy byliśmy umęczeni i padliśmy na łóżka w przydrożnym hoteliku prawie od razu po przekroczeniu progu naszego pokoju. Dziś o 9:30 zaczynała się uroczystość. Na miejscu byliśmy już o…

10 000 sprzedanych egzemplarzy- dziękuję!!!

Obraz
Dzisiejsza wiadomość dała mi mnóstwo radości i energii. Gdyby rok temu ktoś mi powiedział, że ten dzień nastąpi, nie uwierzyłabym mu. Przecież wszyscy biją na alarm, że dzieci w Polsce nie czytają... ;)


Od jakiegoś czasu obserwowałam, że ta niepozorna książeczka utrzymuje się na listach bestsellerów na Arosie. Nie wiem, na jakiej zasadzie jest to obliczane, jakie ilości sprzedanych egzemplarzy wchodzą w grę, ale cieszyło mnie to niesamowicie, bo to znaczyło, że książka żyje, że jest czytana... Chwilę później przyszedł na to dowód.


31 stycznia, będąc w ósmym miesiącu ciąży, miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim organizowanym przez uczniów klasy drugiej Zespołu Szkół nr 5 w Sosnowcu. Dzieci przygotowały mi niespodziankę- przebrane w piękne stroje recytowały moje wiersze o pogodzie. Okazało się,  że od początku roku ich nauczycielki pracowały z nimi na mojej książce i wszyscy darzyli ją sympatią. Pewnie natłok wrażeń i emocji oraz ciążowe hormony spowodowały, że się rozpłak…

Książki mojego dzieciństwa

Obraz
Dziś pokażę Wam książki, które kochałam jako dziecko, i które kocha także mój Wojtuś. Po co je pokazuję? Po pierwsze po to, żeby zachęcić Was do zaznajamiania dzieci ze starszymi wydaniami- nie jest tak, że dzieci lubią tylko nowe, piękne, szaleńczo kolorowe. Okazuje się, że potrafią się zachwycić tymi starociami i słuchać z zapartym tchem wierszyków oraz historii i przynosić po dwadzieścia razy dziennie do czytania. Po drugie- by zachęcić Was, żebyście nie wyrzucali książek- swoich, rodzeństwa, dzieci. Po trzecie- żebyście sobie powspominali, bo może mieliście w biblioteczkach te same cudeńka? Może czytano nam do snu te same wiersze a my wpatrywaliśmy się w te same ilustracje?  Wiele książek dostępnych jest w antykwariatach i bibliotekach- więc może akurat na nie traficie? Poza tym niektóre z nich doczekały się wznowień- jak np. "Lokomotywa" czy mój ukochany "Smok ze smoczej jamy"... Warto poznać je bliżej i na nie zapolować. Zresztą- sami zobaczcie.
"Zwierzęta…

Wartościowe serie dla dzieci

Obraz
Poza serią o Kici Koci, o której pisałam TUTAJ i TUTAJ mamy w swoich zbiorach jeszcze inne, które systematycznie uzupełniamy.  Dziś pokażę Wam trzy z nich.

Pettson i Findus (Media Rodzina) to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Moja, mojego męża (to już coś, ponieważ należy do wybrednych czytelników) i Wojtusia. Kocham w tych książeczkach wszystko- przepiękne ilustracje, które kryją w sobie jeszcze masę innych historii i smaczków, przecudnie poprowadzone opowieści... Zaczęliśmy od kartonowej części dla maluchów "Poznaj Pettsona i Findusa", w której jest niewiele tekstu (przynajmniej dla rozczytanego 1,5 rocznego Wojtusia) i szybko dokupiłam "Biednego Pettsona", który jest przewidziany dla starszych dzieci, jest większego formatu, ma miękkie strony i sporo tekstu na nich. Wojtuś jednak pochłaniał go jeszcze na długo przed drugimi urodzinami. Czytanie tych książek jest dla mnie miłym urozmaiceniem po infantylnej Kici Koci- a moje dziecko obie serie darzy wielką miłośc…