Posty

Podróż do wnętrza ucha- jak w łatwy sposób nauczyć dziecko anatomii?

Obraz
Wakacje! Mamy wakacje!- wykrzyknęłam o tydzień za późno, bo dotarło do mnie, że jest lipiec, dopiero gdy szykowałam tort na drugie urodziny synka. I w sumie z wakacjami w tym roku nic więcej poza tym okrzykiem mnie nie łączy, z tej przyczyny, że mam w domu dwulatka i 3,5 miesięczne niemowlę. Pomyślałam jednak, że mimo wszystko gdzieś Was zabiorę... I będzie to podróż, jakiej się wcale nie spodziewacie ;) Podróż do wnętrza ucha. Mowa o książce mojego autorstwa wydanej w grudniu 2016 r. przez Wydawnictwo TADAM. Nie zamierzam jej oczywiście recenzować ;) Zrobili to już inni, zresztą bardzo fajnie, a ich opinie zamieściłam w linkach w zakładce MOJA TWÓRCZOŚĆ. Ja chciałabym ją jedynie polecić Waszej uwadze i pokazać, jak wygląda w środku. Mamy tu opowiedzianą historię o ślimaku Joachimie i pchełce Lusi, która bardzo chce pomóc mu odnaleźć bratnią duszę. W tym celu wybiera się w pełną niebezpieczeństw wyprawę. Jest z nią jej brat- Borys, w towarzystwie którego odkryje, kim jest tajemniczy śli…

Rozstrzygnięcie konkursu

Obraz
Dziękuję wszystkim za tak liczny udział w konkursie. Naprawdę nie spodziewałam się tylu udostępnień i jestem niesamowicie wzruszona i zmotywowana do dalszej pracy. Gdy niecały rok temu zrobiłam konkurs, wtedy jeszcze na swoim prywatnym profilu na Facebooku, Wojtuś losował spośród pięciu zgłoszeń... Ale teraz przechodzimy do wyników:


Ta-daaaam! Oto dwie zwyciężczynie wybrane przez Wojtusia: DOROTA ŻMUDA i MARTA ŁUCZAK. Proszę o kontakt w prywatnej wiadomości =) A Was, jeśli macie pomysły na inne konkursy, na posty, na bajki lub współpracę, zapraszam także!

Książki interaktywne

Obraz
Dziś pokażę Wam książki interaktywne, które posiadamy w swoich zbiorach. Pisząc "interaktywne", mam na myśli zarówno te z elementami dźwiękowymi, jak i angażujące dziecko do wykonywania jakichś działań. Zapraszam =)
"Klapu klap" od Babaryby: Książka, którą wygrałam w konkursie, w innym przypadku pewnie byśmy jej nie mieli, bo bym jej nie kupiła. A może i szkoda, bo Wojtuś naprawdę ją lubi. Książka jest oparta na tak banalnym pomyśle, że aż dziw, że nikt wcześniej na to nie wpadł. Albo wpadł, ale sądził, że jest zbyt banalny, żeby mógł się spodobać ;) Na każdej rozkładówce mamy obrazek, który po rozłożeniu i złożeniu książki ma imitować ruch- przy okazji wydajemy dźwięk, jaki podczas tej czynności powinien mieć miejsce, powtarzając to zawsze o jeden raz więcej- w ten sposób ćwicząc liczenie. Grafika mnie nie przekonuje, cena odstrasza, ale tytuł ten jest naprawdę eksploatowany i często ściągany z półki. 







"Poznaję dźwięki! Mozart" i "Poznaję dźwięki! Odgł…

Dlaczego nie lubię Kici Koci?

Obraz
Odpowiedź na to pytanie nie będzie brzmiała "nie lubię i już". Mam ku temu powody, które zamierzam Wam przedstawić. Chyba nie ma rodziców dzieci około dwuletnich, którzy nie słyszeliby o Kici Koci. Ja słyszałam od dawna, i już dawno zaopatrzyłam naszą biblioteczkę w tytuły, które moim zdaniem mogłyby być ciekawe. Wydawca zachwala, że "seria pomaga w odkrywaniu świata przez dzieci", "uczy, jak poruszać się w codziennym życiu", "jest wysoko oceniana przez rodziców i zalazła się na ZŁOTEJ LIŚCIE książek polecanych przez Fundację Cała Polska czyta dzieciom". Szczerze mówiąc, czytając ten opis, spodziewałam się czegoś zupełnie innego- ciekawych, pełnych humoru i przygód książek z bohaterką z krwi i kości...  Sama jestem autorką książek dla dzieci. Ja także jestem narażona na krytykę, którą jestem gotowa przyjąć- a jeśli będzie ona konstruktywna i merytoryczna, tym lepiej dla mnie. I choć nie lubię krytykować innych, zamierzam napisać zupełnie szczerze,…