Posty

Wyświetlam posty z etykietą Moja twórczość

"Jak wychować mola książkowego"- czyli spotkania poświęcone czytaniu dzieciom

Obraz
"Jak wychować mola książkowego"- a może niektórzy nie zastanawiają się JAK, tylko PO CO? Czy w dzisiejszych czasach książka ma szansę przetrwać? Po co w ogóle czytać dzieciom?  Przecież bajki i zabawki też uczą wierszyków, literek i cyferek. I "na pewno są ciekawsze dla dziecka". Zresztą dziecko książki targa i się nimi nie interesuje. Nie potrafi usiedzieć pięciu minut, nie interesuje go słuchanie. Czy da się z tym coś zrobić? I czy to całe czytanie nie jest przereklamowane?  Ci z Was którzy obserwują mnie na moim Facebooku lub w grupach tematycznie związanych z literaturą dla dzieci wiedzą, że poza pisaniem książek moją misją jest namawianie rodziców, żeby czytali dzieciom od początku. Daję wskazówki, jak się za to zabrać. W tym celu opracowałam nawet 5 Zasad Wychowania Mola Książkowego. Podpowiadam, co i jak czytać. Przekonuję, że warto. Wiadomo, że dużo zależy od temperamentu i ograniczeń dziecka. Ale niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak wiele zależy od...

Jak wyglądały moje pierwsze książki? Czyli pozwólcie dzieciom tworzyć!

Obraz
Dziś pokażę Wam, od jakiego przejawu twórczości zaczynał prawdopodobnie każdy autor książek, przy okazji zachęcając Was do wspierania dzieci w ich wysiłkach i rodzicielskiego dopingowania.  Za chwilę się przekonacie, że początki bywają trudne ;) Treści które rodzą się w głowach dzieci też potrafią zadziwić. Dzięki temu, że moja mama trzyma większość moich  maluchowych prac w teczkach, mogę teraz powspominać i popłakać się ze śmiechu. I oczywiście mam możliwość skonfrontowania swojego myślenia sprzed... wielu lat z tym, jakie mam obecnie i sprawdzenia "co ze mnie wyrosło". I jak myślicie? Tak, macie rację ;) Zmieniło się tylko jedno- teraz na pewno nie napisałabym, że pies i kot będą służyć do obiadu (cokolwiek miałam wtedy na myśli!) ;) Pojawia się mały problem z umiejscowieniem czasowym moich pierwszych książek. Moja mama w większości skrupulatnie podpisywała moje dzieła, ale tych książeczek... niestety nie. I teraz mamy małą zagwozdkę. Wiadomo że każda mama uważa że ...

Spotkanie promujące czytanie w Katowickim Centrum Onkologii

Obraz
28 stycznia w poniedziałek, dzięki uprzejmości pani Wioletty Przenniak-Cołty , miałam przyjemność spotkać się z młodymi oraz przyszłymi rodzicami w Katowickim Centrum Onkologii i porozmawiać o tym, dlaczego warto czytać dzieciom od narodzin, jakie korzyści dla rodziców i ich maluchów z tego płyną, a także podzielić się wskazówkami co i jak czytać, żeby dzieci to pokochały. Spotkanie było krótkie ale niezwykle miłe i budujące- moje książki spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem, a misja promowania czytelnictwa, z którą przybyłam- doceniona nie tylko przez panią Wiolettę, ale również innych innych uczestników. Mam nadzieję że to nie była moja ostatnia wizyta w tym miejscu i że jeszcze wiele razy będę miała okazję opowiadać rodzicom i opiekunom maluchów o książkach i czytaniu. Kto jeszcze jest chętny? =) A już jutro podzielę się z Wami informacją, dokąd wybieram się na początku kwietnia. Już teraz na samą myśl o tym ściska mnie w żołądku ;)

Jak pod przykrywką kultury oszukuje się ludzi? Czyli mały autor w świecie wielkich wydawnictw

Obraz
Dziś postanowiłam poruszyć temat smutny ale moim zdaniem ważny i mimo że większość z Was nie miało przyjemności (lub nieprzyjemności, różnie z tym bywa) współpracy z branżą wydawniczą, mam nadzieję, że ten wpis okaże się dla Was interesujący. Nawet jeśli nie jesteście autorami lub ilustratorami, to jednak fakt że obserwujecie moją stronę pozwala mi sądzić, że obchodzą Was książki i lubicie je (albo mnie ;) Tak czy inaczej wielkie dzięki!) Wciąż uważam że tak właściwie to ja dopiero jestem na początku swojej drogi i gdzie mi tam do naszych zdolnych i znanych pisarzy- i jak się okazuje wiele osób ten fakt bardzo brzydko wykorzystuje.  Jestem ugodowa (byle tylko wydali, niech ludzie czytają i polubią moje książki, na zarabianie na pisaniu lub inne warunki przyjdzie jeszcze czas), miła (ależ tak, oczywiście, przepraszam, dziękuję, nic się nie stało, że nie odpisywaliście przez cztery miesiące) i żywo zainteresowana losem moich publikacji (jednak nie mam na myśli bycia natrę...

Straszki śląskie są wśród nas!

Obraz
 Zobaczcie tylko jaką piękną publikacją ozdobiłam swoją specjalną autorską półkę z książkami na sam koniec roku! =) To "Straszki śląskie Są wśród nas!" wydane przez Miejski Dom Kultury "Południe" w Katowicach. Na początku roku informowałam Was o tym, że moja bajka pt. "Warto pomagać" zajęła I miejsce w konkursie "Straszki śląskie" . Po wakacjach zorganizowany został konkurs malarski, a ta książka jest efektem obu tych konkursów- i wyszła świetnie! Jest w twardej oprawie, a na 48 stronach z przyjemnego, nieco śliskiego (ale takiego jak lubię) papieru można znaleźć 6 bajek wraz z ilustracjami. Kiedy zobaczyłam ilustracje do swojej bajki o jaroszkach, zaniemówiłam- są przepiękne! Zresztą zobaczcie sami i spróbujcie się nie zachwycić! Stworzyła je Daria Kucharczyk i po prostu przeszła samą siebie ;) Na okładce również znajduje się ilustracja z mojej bajki, ale wykonana przez Wiktorię Wójcik- i też bardzo mi się podoba =) Jeśli interesujeci...

Wierszyki logopedyczne- nieoczekiwana nowa publikacja

Obraz
W 2016 roku Przedszkole Słoneczna Szóstka zorganizowało konkurs w którym wzięłam udział i dziś dowiedziałam się, że w jego wyniku powstała piękna publikacja z wierszykami logopedycznymi. Poważnie, dowiedziałam się o tym ponad dwa lata później ;)  Książeczka została stworzona tylko na potrzeby przedszkola i nie jest dostępna w księgarniach. Zaglądając do jej środka (na razie tylko na zdjęciach) aż żałuję, że ilość egzemplarzy jest tak mocno ograniczona- bo prezentuje się cudownie!  Zresztą zobaczcie sami (z djęcia zamieszczam dzięki uprzejmości ilustratorki  Anny Wojtas ): To kolejna książeczka z tekstem mojego autorstwa którą z dumą postawię na swojej specjalnej półce ;) A już 30 listopada będzie miała premierę książka pokonkursowa "Straszki śląskie" w której także będzie można znaleźć mój ślad- opowiadanie "Warto pomagać", nagrodzone na początku roku I miejscem. Jestem bardzo ciekawa jak książka prezentuje się w środku i nie mogę się d...

"Zwierzaki cudaki"- trzeci raz współtworzę książkę z serii "Niezwykłe bajki"!

Obraz
Zajrzyjcie ze mną do książki "Zwierzaki cudaki" która jest efektem trzeciej edycji konkursu " Niezwykłe bajki " organizowanego przez Przedszkole Słoneczna Szóstka a wydana została jak zawsze przez Wydawnictwo Martel. Książka jest niezwykle kolorowa (ilustracje są bardzo intensywne i przypominają mi trochę plakaty- do każdej z trzech książek ilustracje robiła pani Anna Wojtas) i ładnie wydana. Znajduje się w niej sześć bajek, trzy z tego co zauważyłam są napisane wierszem a jedna, "Niezwykła historia Azora", jest mojego autorstwa i  opowiada o Dorotce, która dowiaduje się od babci, że pies Azor, który czasem denerwuje dziewczynkę ciągłą prośbą o uwagę, jest w zasadzie bohaterem. Polecam Wam tę historię, może i Was chwyci za serce równie mocno jak mnie podczas jej opisywania. Pozostałe opowieści również są o zwierzętach i o tym, że należy o nie dbać i szanować. Myślę że miłośnicy przyrody nie będą zawiedzeni, dzieci także- bo książka powstała po to, b...

Tydzień pełen wrażeń- spotkanie autorskie i Targi Książki w Krakowie

Obraz
Ten tydzień z wielu względów nie należał do nudych. Przede wszystkim miały miejsce dwa książkowe i ważne dla mnie wydarzenia- moje pierwsze spotkanie autorskie po wakacjach (w bibliotece, do której regularnie chodzę z moimi maluchami- o czym zresztą nie zapomniały wspomnieć nasze kochane Panie relacjonując je na oficjalnej  stronie =) ) oraz premiera najnowszej książki której jestem współautorką. Kilka słów o spotkaniu- było super! Przybyli do mnie uczniowie I i II klasy szkoły podstawowej więc mieliśmy co robić ;) Dzieci były bardzo aktywne i mocno zaangażowane. Pojawiły się nawet pytania do autorki =) I tym razem nie było to pytanie o wiek ;)  Moje własne dzieci też były skupione i wyrozumiałe. Pewnie to zresztą zasługa dziadków. Swoją obecnością zaszczycił mnie także mały kolega Wojtusia i Krzysia razem ze swoją mamą. Pierwszy raz miałam taką publikę i mam nadzieję że nie ostatni =) I krótka relacja z Targów Książki w Krakowie, bo i nasza w...